ŚWIAT CYTRY

Jeśli uważnie zagłębimy się w historię rozwoju cytry w Europie w jej wzloty i upadki, to cechą wspólną losu cytry w krajach Zachodniej i Środkowej Europy jest spadek popularności tego instrumentu po zakończeniu II wojny światowej. Po roku 1945 czas świetności tego instrumentu- z lat 1880-1940- z powodzeniem konkurującego z gitarą, minął. Cytra po wojnie przestała pasować do cywilizacji, która ostro przyspieszyła i dla której inne style spędzania wolnego czasu zaczęły być charakterystyczne. Instrument ten jak pisze Mario Müller - Prezes Towarzystwa Muzyki Ludowej w Szwajcarii we wstępie do książki „Die Zither in der Schweiz”(autor Lorenz Mühlemann wydawnictwo Zytglogge Verlag Bern, 1999) „wychodzi naprzeciw potrzebie obcowania z cichszymi i delikatniejszymi dźwiękami”. Wzrost znaczenia cytry w ostatnich 20 latach w Szwajcarii, Czechach, umocnienie jej pozycji w Austrii i Bawarii, (w tej ostatniej bije się rekordy Guinessa na najwiekszą orkiestrę cytrzystów) są być może dowodem na ponowne ujawnienie się opisanej wyżej potrzeby, w świecie królestwa megabajtów i gigabajtów. Nieprzypadkowo w Wiedniu w 2000 roku odbył się Kongres Cytrzystów, poprzedzony Spotkaniem Cytrzystów w 1998 roku w Czechach. Obie te imprezy miały wymiar światowy.

Również w Polsce w ostatnich kilku latach krzywa zainteresowania tym instrumentem o alpejskim rodowodzie rośnie- Jan Folprecht z Czech, nazywa to przebudzeniem cytry w naszym kraju. Obserwuję to po wzrastającej liczbie maili jakie otrzymuję od tych, którzy urokowi cytry ulegli. Najczęstszymi z zadawanych pytań są: jaką cytrę kupić do nauki gry, czym się różni cytra koncertowa od akordowej, w jakiej cenie można dostać dobry instrument, gdzie można zakupić struny i.t.p.

Niestety wielu z nich rezygnuje na samym wstępie ponieważ żyjemy w kraju gdzie:
1.nie istnieje edukacja w dziedzinie gry na cytrze- wysiłki braci Leszczyńskich z Łodzi, którzy byli bardzo bliscy powołania klasy cytry w 1981 r. zablokował stan wojenny
2. nie ma ani jednej pracowni lutniczej wyspecjalizowanej w wytwarzaniu cytr
3. trudno o akcesoria produkcji krajowej (kołki i klucze do strojenia, struny ). Oczywiście najłatwiej pokonać trzecią z opisanych wyżej niemożności- wszakże żyjemy w Europie bez granic i niezbędne cytrowe akcesoria kupimy np. w manufakturze Lenzner Musiksaiten zamawiając niezbędne towary przez Internet. W dziedzinie edukacji jeszcze kilka lat temu pierwszych lekcji udzielali polscy spadkobiercy przedwojennych tradycji gry na cytrze- min. bracia Leszczyńscy z Łodzi. Obecnie szansą na pobieranie systematycznej nauki gry na cytrze koncertowej są nauczyciele niemieccy oraz austriaccy, których znaleźć nietrudno. Oczywiście niezbędnym warunkiem jest podstawowa znajomość języka niemieckiego, ale z tym na szczęście jest coraz lepiej.

Cofnijmy się jednak do wieku dziewiętnastego, do jego schyłku. Wtedy cytra w Polsce miała się zupełnie dobrze i zaczynała rozkwitać. Pierwsze szkoły gry na cytrze koncertowej w języku polskim- Ignacego Szmideberga (Warszawa 1888) oraz Władysława Mańkowskiego (Lwów dokładny rok wydania nieznany) właśnie się ukazały. W tym czasie i później aż do wybuchu II wojny światowej dotrzymywaliśmy kroku Europie. Do granic ziem polskich –wtedy pod zaborami- cytra dotarła z południa i z zachodu. Trzeba przypomnieć w tym miejscu, że (upraszczając i skracając ) pierwowzór cytry- pasterski instrument „Scheitholt” wywodzi się ze Szwajcarii a dalsze jej mutacje, których efektem jest cytra o największych możliwościach- cytra koncertowa przebiegały na terenie Austrii i Bawarii. W samej Szwajcarii zachowała się do dzisiaj największa różnorodność modeli cytr. Jak pisze wspomniany Lorenz Müllemann, odpowiedni region Szwajcarii jest reprezentowany przez określoną cytrę. I tak cytra akordowa jest popularna w niemieckojęzycznej części , psalterion we francuskojęzycznej, a cytra koncertowa przeważa w Lucernie i Zurychu.

Lata 1830-1860 to stopniowe wychodzenie cytry poza chłopskie audytorium. Przyczynili się do tego min. cesarzowa Sisi, dzięki niej cytra stała się godna dworu oraz książę Maximilian in Bayern mecenas cytrzysty- wirtuoza Johana Petzmayera. Zaproponowane przez Nicolasa Weigla w 1838 roku ujednolicenie strojenia cytry koncertowej, pomysł Georga Meiningera użycia pierścionka do gry nakładanego na prawy kciuk, pozyskanie słuchaczy i kompozytorów z warstw mieszczańskich, przyczyniły się do rozkwitu muzyki tworzonej i wykonywanej na cytrze koncertowej, który zaczął się w drugiej połowie wieku XIX i trwał do końca lat 30-tych XX wieku. Także w Polsce, również na antenie radiowej chętnie goszczącej w latach 30-tych instrumenty charakterystyczne.

Uprzedzenia

Nie można przemilczać uprzedzeń jakie mają do cytry polscy profesjonalni muzycy i instrumentoznawcy. I tak Mieczysław Drobner w książce „Instrumentoznawstwo i akustyka” wyraźnie wskazuje, że jedyną cytrą nadającą się do wykonywania muzyki artystycznej jest cytra koncertowa. To by oznaczało, że na pozostałych cytrach akordowych, smyczkowych i.t.d. można wykonywać muzykę nieartystyczną. Przypomina mi się rozmowa z Wandą Jasińską (nestorką polskich cytrzystek) w Poznaniu w 2004 roku w czasie jedynego jak dotąd po II wojnie światowej Międzynarodowego Spotkania Cytrzystów - pani Wanda wspominając prominentną postać Polskiego Radia Władysława Szpilmana przy okazji mówi o jego niechęci do prezentacji cytry na radiowej antenie. Z drugiej strony- dla równowagi- należy wspomnieć o apelu Jerzego Waldorffa, który z anteny radiowej w latach 50-tych prosi decydentów kultury o zakup nowej cytry dla poznańskiego wirtuoza Bolesława Promińskiego nazywanego z szacunku dla swoich kompozycji i wirtuozerii „Szopenem cytry”.

Ten ostatni cieszył się także poparciem prof. Stefana Stuligrosza wówczas kierownika Redakcji Muzycznej Poznańskiej Rozgłośni Polskiego Radia. Należy żałować, że ze 145 jego kompozycji mamy szansę poznać tylko 53, ponieważ reszta zaginęła w przepastnych szufladach Ministerstwa Kultury, dokąd poznański mistrz złożył tuż przed swoja śmiercią w 1981 roku swoje utwory w nutach i ich wykonania na taśmie..

Kolekcje cytr w Polsce

Zanim zaczniemy grać na cytrze, która bardzo okazale prezentuje się na fotografii, warto z bliska zobaczyć jak ten instrument wygląda i posłuchać jak brzmi.

Pomijając prywatne zbiory kolekcjonerów starych instrumentów, można powiedzieć, że istnieją w Polsce dwie publiczne kolekcje cytr. Pierwsza z nich znajduje się w Muzeum Instrumentów Muzycznych w Poznaniu (który jest oddziałem Muzeum Narodowego) i liczy 65 skatalogowanych instrumentów, z których ok. 10 można w godzinach otwarcia muzeum zobaczyć. Każda z cytr udostępnionych dla publiczności zamknięta jest w szklanej gablocie, która chroni ją przed kurzem. Oczywiście z tego powodu i z innych oczywistych względów niemożliwe jest zapoznanie się z brzmieniem wystawionego instrumentu. Póki co Muzeum nie można zwiedzać interaktywnie- z założonymi słuchawkami na uszach. Zaletą tej kolekcji jest dobry opis każdego z instrumentów. Warto dodać przy okazji, że właśnie to Muzeum było organizatorem jedynego jak dotychczas w Polsce, Międzynarodowego Spotkania Cytrzystów o którym wspominam wyżej..

Innego rodzaju kolekcję cytr zobaczymy we Wrocławiu. Mieści się ona w Klubie Muzyki i Literatury podlegającemu wrocławskiemu samorządowi. Kolekcja ta- efekt pasji kierownika klubu Stefana Placka powstawała kilkadziesiąt lat i liczy ok. 130 instrumentów. Są one rozwieszone na trzech ścianach kameralnej sali koncertowej klubu. Cytry- tutaj dostępne na wyciągnięcie ręki- za pozwoleniem Pana Placka można dotknąć i szarpnąć na próbę kilka strun. Marzeniem Pana Stefana jest stworzyć we wrocławskim klubie ośrodek/szkołę gry na cytrze.

Mieszkańcom Górnego Śląska polecić można czeskie prywatne muzeum cytr - Citerarium znajdujące się w Ostrawie. To tylko 60 km od granicy polsko-czeskiej. Właścicielem muzeum jest animator odrodzenia cytry w Czechach Jan Folprecht. Z kolei jedną z najbliższych kolekcji cytr po zachodniej stronie granicy, jest zbiór znajdujący się w Muzeum Uniwersytetu w Lipsku.

Lutnicy- producenci cytr

Na przełomie XIX i XX wieku silnymi ośrodkami gry na cytrze były w Polsce Wilno i Lwów. W tym ostatnim jednym z najbardziej znanych producentów cytr był Franciszek Niewczyk- fabrykant instrumentów i zaprzysiężony rzeczoznawca przy c.k. Sądzie krajowym we Lwowie. Katalog jego „Pierwszej krajowej fabryki instrumentów muzycznych we Lwowie” zawiera kilka modeli cytr koncertowych, dwa modele cytr akordowych i pełen zestaw niezbędnych akcesoriów – pierścionki do gry, klucze do strojenia, futerały oraz stoły rezonansowe.

Z powodu stopniowego zaniku gry na cytrze po drugiej wojnie światowej, pracownie lutnicze w Polsce przestały produkować nowe instrumenty, ograniczając się do napraw przedwojennych. Znaczna część dobrych instrumentów została wywieziona przez handlarzy staroci na Zachód . Drenaż polskiego rynku instrumentów używanych nasilił się zwłaszcza w latach 70-80 tych XX wieku, kiedy problemy z uzyskaniem paszportu były mniejsze niż wcześniej. Przelicznik dolarowy tak korzystny dla handlarzy staroci był wtedy zabójczy dla muzyków chcących chociażby kupić sobie nowe struny. Dzisiaj, kilka lat przed wejściem Polski do strefy euro, gdy nie ma już przeszkód w nabyciu używanych instrumentów na internetowych aukcjach, doszło do dziwnej sytuacji, kiedy używane cytry na Zachodzie są często tańsze niż w Polsce. Warto-na zakończenie tego wątku- jeszcze raz przywołać nazwisko Niewczyk będące synonimem trwałości i ciągłości lutniczej tradycji. Pracownia lutnicza, dzisiaj prowadzona przez Benedykta Niewczyka, w latach 80-90 tych ubiegłego wieku wykonała dwa modele cytr eksperymentalnych. Pierwszym modelem było twórcze rozwinięcie cytry akordowej fidoli Fischera o nazwie Niewkacz wykonanej na zamówienie Jana A.P. Kaczmarka. Cytrę tę wykonał Jakub Niewczyk Druga z cytr wykonana na moje zamówienie przez Stefana Niewczyka to chromatyczny instrument przypominający brzmieniem fińskie kantele o zakresie 3,5 oktawy. Położone bardzo blisko tej pracowni Muzeum Instrumentów Muzycznych w Poznaniu, zatrudnia lutników zajmujących się renowacją i budową kopii starych instrumentów. Mirosław Baran i Piotr Cieślak wykonali dla mnie w 2007 roku basową cytrę klawiszową inspirowaną wiedeńskim instrumentem „Orfika”.

Cytra i film

Można wydać w ciągu życia kilkanaście prawie niezauważonych płyt, ale czasami wystarczy nagrać kilka utworów i przejść do historii, zwłaszcza kiedy muzyka jest ilustracją filmu. Wśród kilkunastu mariaży cytry z filmem na czoło wybija się film „Trzeci człowiek” nakręcony w 1949 roku (reż. Carol Reed) do którego muzykę skomponował austriacki cytrzysta Anton Karas. Harry Lime Thema to utwór niemalże obowiązkowy w repertuarze cytrzystów grających na cytrze koncertowej.

W Polsce ostatnim znanym obrazem z cytrą w tle jest film „Korowód” (2007) w reżyserii Jerzego Stuhra. Cytrę w tym filmie nie tylko słychać, ale i widać. Muzykę do filmu skomponował Paweł Szymański a aktorka- Katarzyna Maciąg gra postać wrażliwej dziewczyny, której pasją jest muzykowanie na cytrze. W innym filmie „Desperacja”(reż. Zbigniew Koźmiński 1988 r) ścieżkę dźwiękową nagrali łódzcy wirtuozi gry na cytrze- nieżyjący już bracia Bronisław i Henryk Leszczyńscy.

Strony internetowe z cytrą w roli głównej

Pokaźnym źródłem wiedzy o cytrze są strony internetowe. Poniżej podaję kilka adresów wartych kliknięcia:

  • www.zithercosmos.com strona zawiera mnóstwo przydatnych adresów do lutników, producentów strun i nauczycieli w Niemczech i Austrii,
  • www.zither-tirol.at jak wyżej z tą różnicą, że wiadomości są ograniczone do regionu tyrolskiego,
  • www.citera.cz czeska strona o cytrze redagowana przez Jana Folprechta właściciela prywatnego muzeum cytr w Ostrawie,
  • www.wiener-zither.at strona zawierająca linki do muzyków i zespołów z okręgu wiedeńskiego min. do prof. Hannelore Laister uczącej gry na cytrze w Miejskim Konserwatorium w Wiedniu,
  • www.zither.ch stronę redaguje Lorenz Muehlemann założyciel Schweizer Zither-Kultur- Zentrum

Grzegorz Tomaszewski
www.gregor-cytra.com- strona internetowa autora artykułu,

Korzystałem z następujących książek i artykułów prasowych:

  • Jan Folprecht - Citery v Cechach, na Morale, a ve Slezku- Ostrava 2005
  • Lorenz Muehlemann – Die Zither in der Schweiz, wydawnictwo Zytglogge Verlag Bern 1999
  • Bogumiła Skrzypek- Cytra i jej funkcje w dawnej i współczesnej kulturze muzycznej- praca magisterska Uniwersytet Łódzki 2003
  • Natalia Kraus- "Cytra grała po polsku" artykuł z Gazety Wyborczej z 30 sierpnia 2004, wydanie poznańskie
  • Insaiter- kwartalnik wiedeńskiego kwartetu cytrzystów redagowany przez prof. Hannelore Laister